Wpuszczasz kogoś do swojego domu. Uważamy, że masz prawo wiedzieć, kto to będzie.
Firmę prowadzimy rodzinnie od kilkunastu lat. Pierwsze zlecenie to było jedno mieszkanie po remoncie, polecone przez znajomych. Potem doszło drugie, trzecie, pierwsze biuro, pierwsza wspólnota — i tak powstało to, co robimy dziś.
Nadal pracujemy sami, przy większych zleceniach z zaufanymi osobami, które znamy osobiście. Dzięki temu nie ma sytuacji, w której nie wiadomo, kto właśnie stoi pod Twoimi drzwiami.
Większość naszych klientów jest z nami od lat i trafiła do nas z polecenia. To dla nas najlepszy dowód, że sposób, w jaki pracujemy, ma sens.
Umówiona godzina to umówiona godzina. Jeśli coś się dzieje, dzwonimy wcześniej, a nie po fakcie.
Ustalona z góry i niezmienna. Bez dopisywania pozycji, których nikt wcześniej nie widział.
Nie przestawiamy rzeczy bez potrzeby, nie zaglądamy tam, gdzie nie trzeba, nie komentujemy.
Coś zostało zrobione po łebkach? Wracamy i poprawiamy. Bez tłumaczenia się i bez dopłaty.
Mamy wykupione ubezpieczenie OC działalności — jeśli coś przypadkiem uszkodzimy, jest z czego pokryć szkodę. Nigdy z niego nie korzystaliśmy, ale wolimy, żeby po prostu było.
Klucze od stałych klientów przechowujemy w zamkniętym miejscu, oznaczone kodem, a nie adresem. Tego, co widzimy w Twoim domu, nie omawiamy z nikim.
Używamy profesjonalnych środków, mikrofibry i odkurzaczy z filtrem, także piorących. Preparaty dobieramy do powierzchni — inne na granit, inne na drewno, inne na fugi.
Jeśli w domu są dzieci, alergicy albo zwierzęta, powiedz o tym przy zamówieniu — użyjemy wyłącznie łagodnych, ekologicznych środków bez ostrego zapachu.
Nie musisz. Wielu klientów zostawia nam klucze albo kod do drzwi. Przy pierwszym sprzątaniu warto jednak być, żeby wspólnie ustalić zakres i priorytety.
Mieszkanie 50–60 m² to zwykle 3–4 godziny przy pierwszej wizycie i 2–3 godziny przy kolejnych. Sprzątanie po remoncie trwa znacznie dłużej.
Tak, w soboty w godzinach 8:00–14:00. W niedziele i święta pracujemy tylko w wyjątkowych sytuacjach, po wcześniejszym ustaleniu.
Absolutnie nie, sami mamy zwierzęta. Uprzedź nas tylko, jeśli pies bywa nerwowy przy obcych, i powiedz, czy zwierzę może zostać w domu podczas sprzątania.
Przy sprzątaniu jednorazowym zwykle w ciągu 2–4 dni, czasem szybciej. W gorących okresach — przed świętami i przed Wszystkimi Świętymi — warto umówić się z większym wyprzedzeniem.
Zadzwoń i opowiedz, czego potrzebujesz. Nawet jeśli tym razem nic z tego nie wyjdzie, doradzimy uczciwie.